Dziecko odważne czy ostrożne?

Czy większości współczesnych rodziców zależy na tym,
aby wychować dziecko na samodzielnego zucha? Czy może częściej starają się ukształtować w nim postawę ostrożną, asekuracyjną, zgodną z zasadą ograniczonego zaufania?
Może wielu rodziców ma ambicje, aby rozwijać u swoich pociech ostrożną odwagę? Wydaje się,
że dobrze by było, jeśli dziecko prezentowałoby odwagę, zaradność, samodzielność, a jednocześnie
nie było nazbyt ufne, by potrafiło zachować właściwy dystans w kontakcie z obcymi osobami.

Jednym z przejawów odwagi u dziecka w wieku przedszkolnym jest odwaga społeczna. Zastanówmy się, czym ona jest i jakie oddziaływania sprzyjają rozwijaniu jej u dziecka. Od-waga społeczna może być rozumiana jako towarzyskość, swoboda w nawiązywaniu kontaktów społecznych, umiejętność nawiązywania dialogu i wymiany komunikacyjnej, swoboda w eksplorowaniu nowych miejsc, otwartość na zdobywanie nowych doświadczeń. Kształtowanie odwagi społecznej łączy się z rozwijaniem poczucia sprawczości, poczucia kontroli wewnętrznej i pewności siebie. Poczucie sprawczości to przekonanie, że mam wpływ na moje decyzje i działania, a przez to także poniekąd na otaczającą mnie rzeczywistość, że to ja kieruję swoim zachowaniem i uda mi się osiągnąć powodzenie w moich zamierzeniach. Poczucie kontroli wewnętrznej można rozumieć podobnie, ale odnosić je raczej do uczuć i motywacji jednostki – to ja kieruję swoimi uczuciami i myślami, to ode mnie zależy, jak odbieram daną sytuację i jak się w niej zachowam. Po-czucie pewności siebie (albo inaczej: pewności „swego”) oznacza, że jestem przekonana/-y, że moje decyzje i działania są właściwe, dobre, że przyniosą założony efekt, że jestem osobą wartą uwagi i szacunku, że liczy się to, co czuję, to, co myślę, to, co robię.

W jaki sposób kształtować u dziecka odwagę społeczną?

• Kiedy dziecko się boi, wycofuje, zamyka w obliczu nowych sytuacji społecznych, starajmy się zrozumieć jego obawy. Uświadomienie sobie faktu, że odczucia dziecka są dla niego autentyczne, przyznanie racji bytu jego obawom jest podstawą, by mu pomóc. Konieczne jest zrozumienie, że doświadczenie lęku nie jest czymś złym i nienaturalnym. W społeczeństwach pierwotnych lęk pełni istotną funkcję obronną i jest bardzo ważny dla przetrwania jednostki. Pomocne w tym może być wspomnienie własnych dziecięcych lęków i refleksja nad aktualnie doświadczanymi przez dorosłych obawami.
• Dziecko potrzebuje czasu, aby oswoić się z nowym doświadczeniem społecznym. Ludzie wykazują różną wrażliwość na reagowanie niepokojem w nowych sytuacjach. Warto jednak założyć, że dziecko w swym rozwoju zmierza do stanu optymalnego, co oznacza, że po pewnym czasie, po kilku nawet próbach jest w stanie samodzielnie uporać się ze swymi lękami. Rodzice, podejmując odpowiednie działania, mogą jednakże pomóc dziecku, co w wypadku przedszkolaków bardziej wrażliwych ma podstawowe znaczenie. Nie należy bagatelizować trudnych dla dziecka wydarzeń, rozmawiać o nich przy maluchu, bez jego aktywności.
• Warto pracować metodą małych kroków i powoli poszerzać doświadczenia społeczne i kręgi towarzyskie, w ja-kich funkcjonuje dziecko, stopniowo konfrontować je z tymi sytuacjami, które wywołują u niego skrępowanie. Czasami lepiej nie doprowadzać zbyt szybko do sytuacji, w której dziecko uświadamia sobie swoje trudności społeczne (może to mieć negatywny wpływ na jego samoocenę i pogłębić problem). Istotne jest, by dziecko otrzymało od dorosłego informację, że jego uczucia są ważne, akceptowane i że mają prawo się pojawić. Dziecko wiedząc, że może liczyć na zrozumienie i pomoc rodzica lub nauczyciela, lepiej radzi sobie z trudną sytuacją.
• Nie wychodźmy przed szereg – to znaczy nie zaszczepiajmy w dziecku lęku społecznego, zakładając z góry, że nie poradzi sobie w nowej sytuacji, przewidując, że będzie reagować na nią lękiem i wycofaniem. Jeśli okazujemy maluchowi własny niepokój i niepewność co do jego możliwości, kiedy próbujemy „uchronić” go przed domniemanym lękiem, niekiedy po prostu indukujemy w nim różne obawy. Stwarzamy okoliczność, w której dziecko odczuwa alert – „Uwaga, może być trudno”, „Uwaga, to miejsce, w którym / to osoba, ze strony której może spotkać mnie coś nieprzyjemnego”.
• Należy pozwalać dziecku na samodzielność w radzeniu sobie w sytuacjach społecznych, na samodzielne podejmowanie decyzji. Ważne jest okazywanie także wiary w jego możliwości, w jego odwagę, dobroć, mądrość, wartość.
• Zamiast krytykować zachowanie dziecka i z góry zakładać, że sobie nie poradzi, warto zachęcać je do przełamywania obaw poprzez pozytywne mówienie o nim, chwalenie, motywowanie (np. Jesteś moim dzielnym synkiem, myślę, że możesz miło spędzić czas z dziećmi… Widzę, że potrafisz być taki odważny jak tato… Dobrze, że poszedłeś ze mną po zakupy, było mi z tobą raźniej…).
• W sytuacji gdy rodzic odczuwa lęk o dziecko i ma poczucie winy, że nie potrafi mu pomóc oraz gdy sam sobie nie radzi z tymi przykrymi uczuciami, powstaje mechanizm błędnego koła. Lęk dziecka jest potęgowany, utrwalany, a możliwość przezwyciężenia go zablokowana. Dlatego warto, by rodzice byli świadomi również własnych uczuć i analizowali własne zachowania. W takich sytuacjach profesjonalnej pomocy może potrzebować zarówno dziecko, jak i rodzic.
• Gdy dziecko okazuje tzw. nieśmiałość, nie wolno wyśmiewać go, bagatelizować i ignorować jego problemów, zawstydzać przed innymi, zmuszać do konfrontacji, niecierpliwić się, zakładać, że to bardzo poważny problem, obwiniać siebie lub malucha za pojawienie się niepokoju.
• A jeśli już coś poszło nie tak… Ponowne zmierzenie się z trudną sytuacją, pozytywnie zmodyfikowana rekonstrukcja wydarzeń mogą być kluczem do pokonania obaw u malucha. Dziecko postawione zostaje w podobnej sytuacji w obliczu zjawiska wywołującego lęk, ale tym razem może doświadczyć własnej odwagi, po-czucia kompetencji i przekonać się, że potrafi poradzić sobie z obawami.
Rodzicom zależy na tym, aby ich dziecko było bezpieczne, aby samodzielnie potrafiło rozpoznać i unikać niektórych zagrożeń. Niejeden rodzic obawia się, że jego dziecko wykazuje zbyt daleko posuniętą ufność w stosunku do obcych osób. Czy można nauczyć dziecko zasady ograniczone-go zaufania wobec ludzi nieznajomych, nowych sytuacji, czy miejsc, tak by nie zaszczepić w nim lęku społecznego, lecz nauczyć w sposób realistyczny oceniać rzeczywistość? Dziecko, które potrafi być samodzielne i zaradne, będzie umiało także zachować ostrożność i rozsądny dystans w kontaktach społecznych. Dziecko nie ulegnie tak łatwo manipulacji nieznajomego, gdy jest przygotowywane do autonomicznego myślenia, podejmowania prostych decyzji. Zatem dziecko samodzielne i odważne społecznie to osoba, która jest jednocześnie inteligentna społecznie. Inteligentna społecznie, czyli potrafi rozpoznać znaczenie sytuacji społecznych, dysponuje zasobem efektywnych sposobów regulowania przykrych emocji (takich jak strach, złość, smutek), zna konstruktywne strategie po-stępowania, czyli wie, jak należy zachować się w różnych problemowych sytuacjach społecznych.

Co pomaga kształtować inteligencję społeczną u dziecka?

• Rozwijanie myślenia przyczynowo skutkowego, wnioskowania, przewidywania skutków zdarzeń – nie tylko poprzez tłumaczenie dziecku znaczenia konkretnych sytuacji, ale także zachęcanie go do samodzielnego poszukiwania odpowiedzi, rozwiązywania hipotetycznych sytuacji. Pomocna może być w tym zabawa polegająca na wymyślaniu odpowiedzi na pytania: Co by było, gdy-by…? Co by mogło się stać? Kiedy, w jakich sytuacjach można…? itd.

• Nauka poprzez doświadczenie, czyli odgrywanie hipotetycznych trudnych sytuacji społecznych, które mogą stać się udziałem dziecka, tak by w bezpiecznych warunkach ćwiczyło sposoby postępowania w obliczu kłopotów. Takie ćwiczenia pomagają wyposażyć dziecko w użyteczne narzędzia, które może wykorzystać, znalazłszy się w trudnej sytuacji, np. w jaki sposób wezwać służby ratunkowe, jak unikać niebezpiecznych miejsc, jak rozpoznać potencjalnie niebezpieczne osoby, jak znaleźć pomoc w sytuacjach trudnych i gdzie jej szukać (u jakich osób, w jakich instytucjach zaufania publicznego).

• Wykorzystanie odpowiedniej lektury – książki, opowiadania terapeutycznego, bajki, filmu – przedstawiających różne sytuacje społeczne z codziennego życia, np. wizyta u dentysty / lekarza / w sklepie, wycieczka do parku / do znajomych / do centrum handlowego, nocowanie u dziadków, wyjazdy na wczasy, zgubienie się podczas wycieczki lub spaceru, natrafienie na niewłaściwe treści w internecie, namawianie przez nieznajomą osobę do zrobienia czegoś, co wzbudza w dziecku niepokój lub niepewność.

Źródło: Bliżej Przedszkola, nr 2.209/2019

Dziecko z nadwrażliwością dotykową.

Łatwo się domyślić, że w środowisku przedszkolnym trudno unikać dotyku, dlatego też w ciągu dnia dzieciom z nadwrażliwością dotykową towarzyszy dyskomfort psychiczny i fizyczny. Bardzo często odczuwają również lęk przed nagłym, niespodziewanym lub nieakceptowanym dotykiem.

Dziecko unikające bodźców dotykowych ma problemy zarówno z dotykiem aktywnym, jak i biernym, czyli obejmującym wszystkie sytuacje, kiedy dziecko jest dotykane.

Na skutek tego może reagować niewspółmiernie do sytuacji, a wobec rówieśników wykazywać wrogość lub agresję.

W opinii otoczenia reakcje tych dzieci są zwykle przesadne, bo jak wytłumaczyć płacz z powodu tego, że pada deszcz, lub  histerię spowodowaną tym, że na dłoń spadła kropla wody.

Wzmożone reakcje emocjonalne są spowodowane również przesadnym reagowaniem na ból. Zwykłe potknięcie, zadrapanie, ugryzienie przez komara, a nawet dotyk kolegi mogą wywołać płacz.

Dzieci nadwrażliwe na dotyk nie tylko mają problem z zaakceptowaniem pewnych tkanin, z których wykonano ich ubrania, niechętnie myją zęby, twarz, głowę, nie przepadają za obcinaniem paznokci, nie lubią chodzić boso i nie lubią się brudzić.

(…..)Mogą unikać zajęć plastycznych – np.: malowanie palcami, używanie kleju, zabawy gliną czy masą solną.

(…..)Dzieci nadwrażliwe na dotyk mogą również prezentować wybiórczą dietę. Najczęściej w wyniku problemów z zaakceptowaniem pewnych konsystencji chcą jeść tylko produkty gładkie, o konsystencji papki lub suche. Nie potrafią zaakceptować dań, w których konsystencja jest mieszana.

Nie są w stanie zjeść zupy z makaronem, kromki chleba posmarowanej masłem czy ziemniaków polanych sosem.

(…..)Mówi się, że drugą naturą dziecka nadwrażliwego dotykowo jest rutyna. To ona sprawia, że wszystko jest bardziej przewidywalne, to ona zapewnia poczucie bezpieczeństwa.

(…..)Odmowa udziału w niektórych zajęciach nie jest spowodowana niechęcią do nich. Dzieci bardzo często mają ochotę brać w nich udział, jednak odczucia dotykowe są silniejsze.

(…..)Niektóre dzieci z nadwrażliwością dotykową lubią nosić ze sobą jakiś przedmiot. To może być mała zabawka, którą w ciągu dnia ściskają w dłoniach. (..…) To nie tak, że nie potrafią się z nią rozstać. Ta zabawka jest swego rodzaju parasolem ochronnym. Nie muszę dotykać, bo mam coś w dłoni, albo dotknę, ale nie dłonią, tylko ulubioną zabawką czy aktualnie trzymanym w dłoni przedmiotem.

Ściskanie zabawki to także stymulacja czucia głębokiego, które pomaga dziecku w regulacji i daje dużo poczucia bezpieczeństwa.

Ze względu na niechęć do bycia dotykanym, jak również na dużą ostrożność w podchodzeniu do wszystkiego, co nowe, dzieci nadwrażliwe mogą stronić od kontaktów z innymi dziećmi. Mogą mieć problem, by wejść w grupę, odtrącać przyjaźnie, zdecydowanie więcej czasu może zająć im adaptacja. Mogą też trzymać się na uboczu lub mieć jednego ulubionego, akceptowanego kolegę.

Stymulacja zmysłu dotyku polega na stymulacji dotykowej. Można zorganizować kącik dotykowy, w którym znajdują się różnego rodzaju tkaniny, pędzle, myjki, masażery, jak również pojemniki wypełnione materiałem sypkim(…..) Delikatny dotyk, muskanie, masowanie, głaskanie jest drażniący. Dla nich przyjemniejszy jest dotyk konkretny, nawet trochę mocniejszy.

Dzieci nadmiernie reagujące szybko się rozpraszają, mogą mieć problem, by usiedzieć przez dłuższy czas w jednej pozycji. Dzieje się tak, ponieważ zwracają uwagę na większość bodźców, nawet jeśli nie mają one żadnego znaczenia i są bezużyteczne.

Dziecko, które jest rozumiane i akceptowane, czuje się bezpiecznie. Bo wraz ze stresem i lękiem wzrasta wrażliwość na bodźce.

Fragment artykułu:  Marta Baj-Lieder – „Dziecko z nadwrażliwością dotykową w grupie przedszkolnej”; „Wychowanie w Przedszkolu” nr5/2018

Opracowała: Alicja Trojanowska

 

Dlaczego dzieci potrzebują zasad.

 Wiek przedszkolny jest dla dziecka czasem wzbogacenia życia społecznego. Dzieci uczą się interakcji z rówieśnikami i dorosłymi. Wkraczają także w świat zasad, reguł i stałych oczekiwań ze strony opiekunów. Dzieci potrzebują uporządkowanego świata. Chcą znać reguły, które nim rządzą – wiedzieć czego się od nich oczekuje, jaki charakter mają ich relacje z innymi ludźmi, na co mogą sobie pozwolić i co je czeka, gdy posuną się za daleko. Granice odgrywają bardzo ważną rolę w procesie wychowania i socjalizacji. Dziecko, którego życie pozbawione jest zasad i czytelnych granic ma utrudniony rozwój emocjonalny. W jego zachowaniu często pojawia się płacz, bunt, wymuszanie… , gdyż ma jeszcze ubogi repertuar sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami.

  • Zasady regulują życie przedszkolaka, sprawiają że świat i najbliższe otoczenie stają się przewidywalne, a przez to bezpieczniejsze.
  • Zasady wyznaczają granice między zachowaniami społecznie akceptowanymi                        a tymi, które im zagrażają.
  • Zasady dają dzieciom możliwość nauczenia się, że ich wybory i decyzje zawsze czymś skutkują. Dzieci lubią zasady, ponieważ wtedy wiedzą, jakimi ścieżkami                        w świecie mają się poruszać, czym się kierować, co jest dobre, a co złe.
  • Zasady w przedszkolu wspomagają pracę wychowawczą nauczyciela. Każdy system zasad, by mógł spełniać swoją rolę musi być wzbogacony o konsekwencje, jakie dziecko spodziewa się ponieść za ich przestrzeganie lub łamanie (np.. otrzymanie przywileju lub brak przywileju).

Tutaj bardzo ważna jest współpraca nauczyciela z rodzicami – z wychowawczego punktu widzenia jest pożądane, aby te dwa najważniejsze ogniwa działały wspólnie, wzajemnie się uzupełniając. Tylko wtedy istnieje szansa uformowania dobrego, mądrego                i wrażliwego, młodego człowieka.

Przystosowaniu dzieci do życia społecznego służy w naszym Oddziale Przedszkolnym wypracowywany wspólnie z dziećmi KODEKS  GRUPOWY. Pomaga on unikać nieporozumień; uczy dzieci wzajemnego szacunku oraz powstrzymywania od krzywdzenia tych, którzy znajdują się w ich otoczeniu, a jednocześnie pomaga zadbać o siebie, swoją godność osobistą i o własne prawa.

 

NASZE ZASADY:

 

  • Dzielimy się zabawkami, nie niszczymy zabawek;
  • Sprzątamy po sobie;
  • Jesteśmy dla siebie mili i uprzejmi – nie krzywdzimy innych;
  • Staramy się jeść czysto i w ciszy;
  • Bawimy się spokojnie – nie krzyczymy.

 

Dzieci potrzebują precyzyjnego określenia co jest dozwolone, a czego nie wolno. Opracowując „KODEKS GRUPOWY” musimy zarówno wspierać  i motywować  je do przestrzegania obowiązujących norm i zasad, jak również konsekwentnie egzekwować go.

 

DZIECI PONOSZĄ KONSEKWENCJE ZA:

 

  • Nieprzestrzeganie ustalonych norm i zasad współżycia w grupie i przedszkolu;
  • stwarzanie sytuacji zagrażających bezpieczeństwu i zdrowiu własnemu i innych;
  • zachowania agresywne wobec innych dzieci;
  • niszczenie wytworów pracy innych;
  • świadome niszczenie zabawek.

 

NASZE REAKCJE NA NIEPOŻĄDANE ZACHOWANIA:

 

  • brak przyzwolenia na przyłączenie się do zabawy, wykluczenie kogoś z rozmowy, zabawy;
  • rozmowa z dzieckiem – odwoływanie się do kontraktów;
  • bajkoterapia;
  • gry i zabawy „przeciwko agresji”;
  • informowanie rodziców o nagannym zachowaniu dziecka;
  • współpraca z pedagogiem szkolnym;
  • współpraca z poradnią psychologiczno-pedagogiczną;
  • zajęcia wyciszające, relaksacyjne.

 

 

NAGRADZAMY  ZA :

 

  • stosowanie ustalonych zasad i umów;
  • wywiązanie się z podjętych obowiązków;
  • wysiłek włożony w wykonaną pracę.

 

FORMY  NAGRADZANIA:

 

  • pochwała dziecka na tle grupy i do rodziców;
  • wyznaczenie na pomocnika przy realizacji ważnego zadania;
  • wybór zabawy, miejsca zabawy;
  • przydzielanie dziecku ważnych ról.

 

 

Zasady opracowały NAUCZYCIELKI ZESPÓŁU WYCHWANIA PRZEDSZKOLNEGO

Wstęp na podstawie: EDU-MACH – Emilia. Górczyk „Zasady są jak drogowskazy”

 

Dzieci uczą się tego, czego doświadczają

 

Dziecko krytykowane – uczy się potępiać.

Dziecko otoczone wrogością – uczy się agresji.

Dziecko żyjące w strachu – uczy się lękliwości.

Dziecko doświadczające litości – uczy się rozczulać nad sobą.

Dziecko wyśmiewane – uczy się nieśmiałości.

Dziecko otoczone zazdrością – uczy się zawiści.

Dziecko zawstydzane – uczy się poczucia winy.

Dziecko zachęcane – uczy się wiary w siebie.

Dziecko otoczone wyrozumiałością – uczy się cierpliwości.

Dziecko chwalone – uczy się wdzięczności.

Dziecko akceptowane – uczy się kochać.

Dziecko otoczone aprobatą – uczy się lubić siebie.

Dziecko darzone uznaniem – uczy się, że dobrze mieć cel.

Dziecko żyjące w otoczeniu, które potrafi się dzielić – uczy się hojności.

Dziecko traktowane uczciwie – uczy się prawdy i sprawiedliwości.

Dziecko żyjące w poczuciu bezpieczeństwa – uczy się ufności.

Dziecko otoczone przyjaźnią – uczy się radości życia.

Jeżeli żyjesz w spokoju, Twoje dziecko będzie żyło w spokoju ducha.

 

W jakim otoczeniu żyje Twoje dziecko?

 

Dorothy Law Nolte

za: Dryden G., Vos J. Rewolucja w uczeniu

 

Wybrany fragment: Alicja Trojanowska

Czego oczekujemy od rodziców naszych przedszkolaków:

 

Dzieci w domu powinny mieć:

 

  • ustalony rytm dnia ( czas na zabawę, odpoczynek – porę wstawania i kładzenia się spać);
  • ustalone obowiązki (np.; porządkowanie zabawek, podlewanie kwiatów, nakrywanie do stołu….);
  • minimum godzinę dziennie zapewniony czas na zabawę z rodzicami / opiekunami;
  • czytanie przed snem;
  • ustalone reguły postępowania;
  • wybierane audycje telewizyjne: 3 – 4  latek – do godziny dziennie, wartościowe programy                          i bajki, bez reklam, 5 – 6 latek do 2 godzin;
  • kontrolowany czas spędzany przed komputerem; gry edukacyjne na tablet i telefon 4 – 6 latek maksymalnie 30 minut dziennie; młodsze dzieci – idealnie, gdyby w ogóle nie grały na komputerach, tabletach czy telefonach;
  • wpajany szacunek do innych ludzi;
  • wpajane zasady grzecznego zachowania.

 

Dzieci w domu nie powinny:

 

  • być karane fizycznie;
  • być świadkami nieporozumień między dorosłymi;
  • oglądać programów i filmów dla dorosłych.

 

Opracowały: nauczycielki Oddziałów Przedszkolnych

 

CO UTRUDNIA ADAPTACJĘ

  • Układ nerwowy dziecka 3-letniego jest słaby i delikatny. Nie jest ono zdolne do odbierania większej ilości silnych bodźców, do dłuższego jednostajnego wysiłku, znoszenia ograniczeń w zaspokajaniu podstawowych potrzeb.
  • Mimo iż organizm dziecka rozwija się bardzo szybko, doskonali się wiele funkcji, poprawia sprawność motoryczna i fizyczna, dziecko nadal nie jest odporne na zmęczenie, wysiłek fizyczny i hałas. Ma trudności w samoobsłudze, potrzebuje pomocy przy wielu czynnościach.
  • Procesy poznawcze dziecka 3-letniego są w fazie intensywnego rozwoju, ale żadna z podstawowych funkcji psychicznych nie jest w pełni rozwinięta i ukształtowana. Poziom rozwoju mowy stwarza liczne bariery w pełnym werbalnym porozumiewaniu się dziecka  z otoczeniem, a język odgrywa istotną rolę w adaptacji.
  • Dziecko 3-letnie nie zna i nie rozróżnia prawidłowo stosunków czasowych i przestrzennych. Utrudnia mu to rozpoznanie i właściwą ocenę wielu sytuacji społecznych związanych z jego funkcjonowaniem w nowym otoczeniu i wzbudza lęk. W odczuciu dziecka matka, która zostawia je w nieznanym środowisku, odchodzi na zawsze. Dlatego ważna jest konkretna, zrozumiała odpowiedź na powtarzające się często pytanie: Kiedy przyjdzie mama?

 

UWAGA! DROGI RODZICU!

  1. Nie spóźniaj się z odbieraniem – jeżeli obiecałaś, że przyjdziesz wcześniej, dotrzymaj słowa.
  2. Pożegnanie powinno się odbywać bez pośpiechu, ale jednocześnie bez zbędnego przedłużania samego momentu rozstania. Nie odprowadzaj dziecka w ostatniej chwili, kiedy zostało ci tylko piętnaście minut na dojazd do pracy. Maluch powinien mieć trochę czasu na pożegnanie się z tobą. Jeśli nie możesz wejść z nim do sali, posiedźcie razem kilka minut w szatni, a potem oddaj go pod opiekę wychowawczyni, pożegnaj się i wyjdź.
  1. Dziecku będzie raźniej, jeśli weźmie z domu ukochaną przytulankę. Czasami wystarczy, że maluch będzie miał przy sobie coś, co pachnie mamą i domem, to stwarza poczucie bezpieczeństwa.
  2. Dziecko ma prawo płakać. W ten sposób wyraża swój smutek, wyładowuje napięcie, jakie w nim narosło. Jeżeli płacze w domu, w przedszkolu, po prostu przytul je, powiedz, że je bardzo kochasz, że też będziesz za nim tęskniła, że przyjdziesz po nie zaraz po pracy.
  3. Jedną z najważniejszych rzeczy, które powinnaś robić nie tylko wtedy, gdy dziecko idzie do przedszkola, ale wtedy w sposób szczególny, to jak najczęstsze zapewnianie go o twojej miłości. Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest potrzeba bezpieczeństwa, a zaraz za nią przynależności i miłości.

Te dwie potrzeby mogą być w niedostatecznym stopniu zaspokajane, zwłaszcza gdy dziecko większość dnia przebywa w przedszkolu. Słowa kocham cię, będę tęskniła, powinny być obecne w codziennym życiu. Bardzo ważne są pieszczoty, pocałunki, szczęście i podziw malujący się na twarzy rodzica, gdy patrzy na dziecko. Ono powinno czuć, widzieć  i słyszeć, że jest kochane.

 

Na podstawie poradnika „Trudne sytuacje w przedszkolu” – Adaptacja dziecka do przedszkola, – Grażyna Szeplewicz, Agnieszka Gańko – Sałata; wydawnictwo RAABE;

 

                                                                                             opracowała Alicja Trojanowska